wtorek, 11 lutego 2014

Prolog



prolog

Stalam wlasnie w glebi ciemnego tunelu. Na koncu widzialam otwierajace sie drzwi. Ujrzalam chlopaka, cien chlopaka. Jego czarne wlosy jak kruk krecily sie nad uszami. Mial smukle ale umiesnione cialo i skore lekka zbrazowiala od slonca. Byl wyzszy ode mnie chyba o glowe. Nagi do pasa, w luznych czarnych jeansach i z golymi stopami. Powolnym krokiem zblizyl sie do mnie, moj oddech odrazu przyspieszyl. Nasze oczy sie spotkaly, czarne. Oparl reke o framuge drzwi tuz nad moim uchem. Stal tak blisko. Chcialam poczuc go, jego dotyk. Przytulic. Ujal moj podbrodek, tak czule, ze myslalam ze zaraz zemdleje. Patrzylam mu w oczy, nagle w pomieszczeniu widzialam tylko mnie i jego. Drzwi zniknely, swiatlo. Potarl ustami moja warge, poczulam krople potu na karku. Nagle wszystko sie rozplynelo. Sen rozwial sie jak piasek. 


Pisze  opowiadanie  w stylu ''Szeptem'' inna tematyka i bohaterowie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz